Jak to zwykle bywa, namówiłem Mateusza, żeby pooddychać trochę świeżym powietrzem w górskich plenerach. Pomysł zaowocował wyjazdem do Szczyrku gdzie z aparatami w ręce błądziliśmy po szlakach szukając niepowtarzalnych kadrów.
Do pięknego górskiego miasteczka Szczyrk dojechaliśmy przed południem, gdzie zostawiając samochód ruszyliśmy w pieszą wędrówkę po górach z przeznaczeniem dotarcia na jeden ze szczytów zwany Skrzyczne. Po dojściu do połowy wspinaczki czyli dotarciu do Jaworzyny, stwierdziliśmy że coś pogoda zaczyna się psuć, dlatego zdecydowaliśmy się wyjechać na szczyt kolejką by zaoszczędzić czas, czego nie żałujemy bo widoki z kolejki również są imponujące. Na szczycie zrobiliśmy zwiad terenu poprzez uwiecznienie tego na zdjęciach. Strasząca nas pogoda, zmusiła do przezornego wcześniejszego zejścia w dół, co okazało się dobrą decyzją, gdyż po zejściu złapała nas straszna ulewa, która zakończyła wycieczkę.
