Wykorzystując ostatnie promienie słoneczne tej zimnej pory roku wyskoczyliśmy z Asią nad Jeziorko Śmieszek, gdzie Asia z liścików miłosnych robiła stateczki i puszczała je w siną dal... do ukochanego.
W niedzielne południe do Leszczyn zaprosiła mnie Sandra, gdzie podczas spacerku po parku ja bawiłem się aparatem a Sandra koralami.
Wraz z Asią i Mateuszem wybraliśmy się do lasku na spacerek jak zwykle celem pofocenia. Wyszło co wyszło, tylko słońce zaszło szybko... eh zima idzie.
Niedzielne popołudnie spędziłem w plenerku razem z Agnieszką, Sandrą i Mateuszem na bażanciarni w Żorach.
