![]() | Start » Newsy | ![]() |
Ojcowski Park Narodowy |
Prognozy pogody straszyły ale pomimo to dzielnie wraz ze znajomymi (Corehoorn i Paskud) wybraliśmy się z samego rana (godz 8) do Ojcowskiego Parku Narodowego, oczywiście celem focenia.
Zostawiając samochód na parkingu w Ojcowie ruszyliśmy w teren. Najpierw na szlak do Smardzowic, potem przez szlak do Skały wracając do Ojcowa. Następnie wspieliśmy się na zamek w Ojcowie, gdzie zwiedziliśmy jego pozostałości. Przez całą drogę marudził nam Corehoorn nad uszami, że wciąż głodny więc zrobiliśmy przerwe obiadową, aby posilić się grillowanymi specjałami. Po chwili odpoczynku ruszyliśmy w dalszą drogę, wzdłuż pięknie okwieconych łąk obok Muzeum w Ojcowie dotarliśmy do punktu widokowego położonego na jednej z wielu wysokich skał wapiennych. Tu znowu Corehoorn zgłodniał gdy poczuł zapach frytek z pobliskiego baru! Nie było wyboru, trzeba było poczekać na niego.
Z frytkami udaliśmy się dalej, na szlak niebieski prowadzący obok Jaskini Ciemnej aż do Bramy Krakowskiej w Dolinie Prądnika. Brama Krakowska otwiera kolejny szlak, który prowadzi przez wąwóz aż do Jaskini Łokietka, którą zwiedziliśmy kryjąc się przed oberwaniem chmury na słonecznym niebie! Na szczęście po wyjściu na powierzchnię deszcz ustąpił znowu słońcu tworząc piękne przebłyski promieni słońca wśród drzew. Wróciliśmy spowrotem wąwozem do Bramy Krakowskiej a przy Jaskini Ciemnej zrobiliśmy sobie odpoczynek na ławeczkach. Na koniec przejechaliśmy samochodem do Pieskowej skały gdzie na wysoko na skałach jest piękny zamek a nieopodal wielka Maczuga Herkulesa. Podczas gdy Paskud robił kolejne fotki IR ja udałem się na dziedziniec zamku, gdzie znowu deszcz zaczął nas wyganiać do domu (godz 19). Wracając do domu minęliśmy świeży wypadek (2 kobiety-kierowcy na skrzyżowaniu).
W skrócie na zakończenie: było super, cieplutko, chwilowo troszkę mokro ale i tak fajnie i ciekawie spędzona niedziela. Dzięki chłopaki za towarzystwo!



